czwartek, 19 stycznia 2017

Stara i nowa JA



Wiele zmian, wiele przeżyć i przemyśleń sprawia, że w pewnym momencie człowiek chce się podzielić swoją historią. Tak jest i w tym przypadku.
Przez ostatnie 3 lata w moim życiu zmieniło się niemal wszystko.
Z dziewczyny lubiącej imprezy, dzielącej mieszkanie z koleżanką, pracującej tak na prawdę w trzech, może i czterech miejscach i nie dążącej w związku do stabilizacji, stałam się...

Po pierwsze i przede wszystkim 
MATKĄ
Matką, a w zasadzie, mamą. 
Przewspaniałego CUDU. Tak, zdecydowanie Antoś jest naszym Cudem.

Po drugie

ŻONĄ
Żoną najwspanialszego mężczyzny na świecie.
Love.

Po trzecie 
PERFEKCYJNĄ PANIĄ DOMU.
Tak, tak :)
Odrobina kurzu, nie pozmywane naczynia, brudna podłoga?
Ffffuj!

Po czwarte 
KOBIETĄ
Dorosłam do tych wszystkich ról :)

To życie naprawdę mi się podoba.
To nie jest tak, że poprzednie moje wcielenie było złe.
Było dobre na tamten moment - potrzebowałam tego.
Teraz ważniejsze są dla mnie inne rzeczy.
I z perspektywy czasu okazuje się, że pewnych decyzji, tych najważniejszych, nie żałuję. Owszem, wiele rzeczy teraz zrobiłabym lepiej. Ale dzieki temu jestem mądrzejsza i silniejsza.

Uchyliłam więc rąbka tajemnicy ;)

Pssst! Ale wariatką jestem nadal!

4 komentarze:

  1. Miło czyta się takie wpisy i jesteś bardzo pozytywną osobą! Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! a mi miło czyta się takie komentarze ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ale, że chcesz dowiedzieć się więcej czy czekasz, aż wiecej się zmieni? :p

      Usuń